28 września 2012

Zielono mi - Miriam Margolyes

Los ostatnio mnie rozpieszcza, wystarczyłoby mi jeszcze paru stałych czytelników i mogłabym góry przenosić. Po ostatniej fali sukcesów (5 podpisów w tygodniu) powinnam co najmniej miesiąc dziękować za sukcesy i nie liczyć na nic więcej, ale los spłatał mi bardzo miłego figla i tydzień po odebraniu przesyłki od bliźniaków, otrzymałam kolejny podpis.

Na autograf Miriam Margolyes czekałam 18 dni, otrzymałam go na innym zdjęciu, niż to które wysłałam. Nie mogę pochwalić się dedykacją, ale otrzymałam pozdrowienia, a podpis jest autentyczny.

20 września 2012

Obrona i atak - Wojciech Szczęsny, Robert Lewandowski

Nie wiem co się dzieje, ale chyba tracę kontakt z rzeczywistością. W poniedziałek autograf Hazel Douglas i bliźniaków, we wtorek Matthew, ale także środa przyniosła mi niespodziankę. 

W mojej skrzynce znalazła się koperta z logo PZPN-u. Dwa listy do naszych piłkarzy wysłałam podczas Euro, jednak nie dotarły one na czas i zdjęcia zostały podpisane dopiero przy okazji meczu z Estonią.

06 września 2012

N jak... Nieoczekiwany - Matthew Lewis

Los mnie ostatnio rozpieszcza, tyle niespodzianek...  Dopiero co 20 sierpnia cieszyłam się z autografu Hazel Douglas i braci Phelps, a tu, dzień później znów coś mnie miło zaskoczyło. 

Już tradycją stało się, że autografy otrzymuję tylko wtedy gdy się tego nie spodziewam. Zauważyłam także, że odpowiedzi przychodzą akurat wtedy, gdy pracuję nad jakimś innym listem.