19 lipca 2013

Romansujemy

Głównym tematem tego bloga jest Harry Potter pod postacią książek i filmów. Ale dlaczego zamykać się na działalność tylko jednej osoby. Nawet najbardziej zagorzały fan ogląda, czyta i słucha twórczości innych artystów, a nie tylko swojego idola.  Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami tym co lubię, być może kogoś to zainteresuje.  Tematem dzisiejszego wpisu są filmy, a konkretniej niezbyt wymagające komedie romantyczne. Nie każdy je lubi, ale każdy w swoim życiu widział chociaż kilka.


Chciałabym zaprezentować Wam moje ulubione, moim zdaniem warte uwagi filmy z tego gatunku. Większość z nich to hitowe produkcje, które każdy zna choćby ze słyszenia, dlatego nie będę rozpisywać się na temat fabuły, którą każdy zainteresowany może znaleźć w Internecie, ale opiszę moje odczucia i przemyślenia dotyczące danego filmu. 
 

Filmowe, romantyczne początki

Zaczynamy od filmów, które poznałam dzięki mojej mamie, która zachęciła mnie do usadowienia się przed telewizorem i oglądnięcia kilku produkcji. Najbardziej w pamięci utkwił mi film pt. Ja cię kocham, a ty śpisz, do którego zawsze wracam z uśmiechem na twarzy, odtwórczynię  głównej roli - Sandrę Bullock pamiętam też z filmu  Dwa tygodnie na miłość, gdzie aktorka wciela się w postać prawniczki, dzięki czemu polubiłam ją od razu, gdyż od małego chciałam wykonywać właśnie ten zawód. (Co moja mama skutecznie próbuje wybić mi z głowy, tak jak miało to miejsce z dziennikarką i kilkoma innymi zajęciami.)  Gdy wspomniałam o filmie Lepiej późno niż później pewnej osobie, bardzo długo wmawiała mi, że nie jest to poprawny tytuł. Film ten ma nas przekonać, że warto czekać na miłość, która może nas spotkać w każdym wieku.  Fabuła filmu nie jest specjalnie oryginalna, wyróżniają się za to głowni bohaterowie, którzy nie są pięknymi  dwudziestolatkami, bez zmarszczek, bez pryszczy, bez piegów, bez żadnych niedoskonałości. Kolejnym filmem, o którym muszę wspomnieć, jest Jak stracić chłopaka w 10 dni, który według mnie powinno obejrzeć sporo nastolatków. Cały film opiera się na wzajemnym oszustwie, a przecież nikt nie lubi być okłamywany, jednak kiedy to my naginamy prawdę, tak bardzo nam to nie przeszkadza. A znamy dobrze powiedzenie nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. 


  Masz wiadomość

Film powstał już jakiś czas temu, a poruszany problem wciąż jest aktualny. Pomijając hasło reklamujące film, które brzmi: Szukasz miłości? Włącz komputer. Zapewne gdyby ten film powstawał w bieżącym roku i skierowany byłby do młodej widowni slogan reklamowy wyglądał by nieco inaczej.  Osobiście zaproponowałabym zmianę słowa włącz na wyłącz.  
 

Diabeł ubiera się u Prady

To chyba mój ulubiony film tego typu w ostatnim czasie, podczas każdego seansu bawi tak samo, a przy okazji może pokazać nam, gdzie może zaprowadzić nas pogoń za marzeniami, a także przypomnieć nam, że najważniejsze to być sobą.  Tę produkcję cenię za wyśmienitą obsadę, a Harry Potter pojawiający się w międzyczasie to bardzo miły dodatek.   

 Ostatnia piosenka

Wiele osób nie oglądało tego filmu ze względu na odgrywającą główną rolę Miley Cyrus.  Pierwszy raz oglądnęłam ten film blisko trzy lata temu, tuż po premierze i muszę przyznać, że czułam się oszukana. Opis filmu absolutnie nie odzwierciedlał faktyczny sens filmu, włączając go byłam nastawiona na coś zupełnie innego, muszę przyznać, że rzadko płaczę na filmach. Ale kiedy już się to zdarza, nie potrafię się opanować. Ryczę jak bóbr, wiele razy chciałam obejrzeć ten film ponownie, jednak dopiero w ubiegłym tygodniu udało mi się zrobić to ponownie i skończyło się to ponownie strumieniami łez. Film bazuje na powieści Nicholasa Sparksa, którą serdecznie polecam, ale dopiero po obejrzeniu filmu.



A jakie komedie romantyczne Wy lubicie najbardziej?   Oglądałyście wszystkie zaprezentowane przeze mnie filmy?  Który z nich Wam najbardziej się podobał? 

Kilka spraw organizacyjnych

Stali czytelnicy bloga,  którzy także śledzą go na facebooku (do czego serdecznie zapraszam) wiedzą, że od jakiegoś czasu można znaleźć mnie także na stronie Jaram się jak Hogwart w 1997-1998 r. i są ludzie i parapety, no ale żeby się do HOGWARTU nie dostac. Jeśli jakimś dziwnym trafem nie lubicie jeszcze tych stron serdecznie zapraszam.  Jeśli śledzicie moje poczynania na owych stronach, może zechcecie napisać, jak ocenianie moją działalność?

Od pewnego czasu na blogu można znaleźć karty ze spisem autografów i jakże licznych wywiadów. Wydaje mi się, że znacznie ułatwiły one poruszanie się po kolejnych notkach i dzięki nim szybko można odnaleźć interesujące nas treści. Co jednak z postami niedotyczącymi autografów? Odejdą w niepamięć nie przeglądane nawet przeze mnie. Komu chciałoby się przeglądać całe archiwum? Od jakiegoś czasu zastanawiałam się jak rozwiązać ten problem. Być może zauważyliście, że pod nagłówkiem pojawiła się nowa zakładka Spis postów, gdzie jak łatwo można się domyślić znajduje się spis wszystkich wpisów, które pojawiły się na blogu w porządku chronologicznym, mam nadzieję, że spodoba Wam się ten pomysł i zachęci do odkrywania bloga na nowo.

Źródło zdjęć:
Telewizor - https://pl.wikipedia.org/wiki/Telewizor
Park -  https://www.flickr.com/photos/tonythemisfit/3700067592

13 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post . Trudno uwiezyc ze Ralpha Fiennes gra tez dobre postacie . Najbardziej pasuje mu rola czarnego charakteru czyli : Lord Voldemort, Hades z ,,Gniew Tytanow'' i ,,Starcie Tytanow'' oraz Lord Gray z filmu ,,Niania i wielkie bum ''

    OdpowiedzUsuń
  2. "Film ten ma nas przekonać, że warto czekać na miłość, która może nas spotkać w każdym wieku"

    uważam, że tytuł Lepiej późno niż później można różnie zrozumieć. Niektórym nie spodoba się nazwa, a inni zrozumieją ją na swój sposób. Ja rozumiem to jako to, że główny bohater mimo tego, że tyle mu zajęło zorientowanie się co się dzieje, to jednak zrobił ten krok, dlatego lepiej późno niż później :)

    To jeden z moich ulubionych filmów tego typu :D
    zwłaszcza kwestia 'Broken heart.' <3

    OdpowiedzUsuń
  3. autografy i wywiady są fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, dopiero zaczynam prowadzić bloga/opowiadanie i nie mam sposobu na znalezienie czytelników. Piszę o Lily Evans i jak na razie mam pierwszy rozdział. Zapraszam na http://rudairogacz.blogspot.com/

    Co do posta to fajny pomysł, abyś pokazała nam więcej niż HP. Możesz także pokazać nam ulubione książki, muzykę itp. No bo w końcu nie wszystko musi byś związane z HP. Od czasu do czasu możesz powracać do HP ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. OOoo ja oglądałam kilka razy diabeł ubiera się u prady. Film jest bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brakuje mi tu filmu "50 pierwszych randek"

    OdpowiedzUsuń
  7. mam pytanie: dostałaś może autograf od Bonnie Wright?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisałam listu do tej aktorki :)

      Usuń
  8. Całe szczęście, że Fiennes przyjął rolę Voldka, a nie Atkinson, bo bym już zawsze kojarzyła Czarnego Pana z Jasiem Fasolą xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam "Dwa tygodnie na miłość", "Sposób na teściową", "Ostatnia piosenka" i całkiem nie dawno "Ona to on" i film bardzo mi się spodobał!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzień dobry!
    Nie oglądam romansów, co nie znaczy, że ich nie lubię. Po prostu nigdy nie mam na to czasu... Raz znalazłam i oglądałam wtedy... coś na podstawie powieści Nicolasa Sparksa :) Coś o domku nad morzem, kobiecie która zastępowała swoją koleżanke tam i mężczyźnie, lekarzu, który przyjeżdza tam odpocząć. Piękne ;D
    I to chyba tyle... wstyd się przyznawać. Po prostu wole książki, a że zwykle sięgam po fantastykę... Ale tam się zdarzają miłości
    Znowu piszę pod wpływem.
    ...Piosenek Feltona ;D
    Pooozdro ;D
    Gollum

    OdpowiedzUsuń
  11. "oglądnełam"??!!! co to ma być za słowo?!!! a jesli chodzi o komedie to moja ulubiona jest od lat "Love Actually" - genialna obsada, choćby Thompson czy Rickman.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że użyłam "ę", a słowo jakich wiele... http://portalwiedzy.onet.pl/140902,,,,obejrzec_ogladnac,haslo.html

      Mimo że z Małopolski nie jestem, znam i używam je od wielu lat i w moich okolicach także jest często używane. ;)

      Usuń