26 lipca 2013

Nowy początek - Zoe Wanamaker

Gdy zakładałam tego bloga  chciałam pisać o wszystkim co mnie interesuje, szybko jednak spostrzegłam, że nie ma drugiej osoby, której podobałoby się dokładnie to, co mnie. Dlatego postanowiłam skupić się na mojej największej pasji. I tak tematem przewodnim bloga stał się Harry Potter.

Ci, którzy są z moim blogiem od początku zostali świadkami narodzin mojego nowego hobby - zbierania autografów. Kiedy założyłam blog, miałam już za sobą pierwsze wysłane listy, jednak nie miałam żadnych sukcesów.

Wraz z założeniem bloga wiele się zmieniło, mimo że nie miało to związku z tą stroną. Dzisiejszy post jest może trochę niezorganizowany, ale piszę go w wielkich emocjach, a dlaczego? Już tłumaczę.

 W ubiegłym roku zasypała mnie istna fala sukcesów,  w pewnym momencie nie umiałam już nawet należycie się z nich cieszyć. Jak powszechnie wiadomo wszystko co dobre, szybko się kończy, a życie to niekończąca się sinusoida, a czym wyżej się na nią wdrapiemy, tym bardziej bolesny będzie upadek. Po kilku miesiącach pełnych autografów nastał w końcu czas "suszy". Od stycznia nie przyszedł do mnie żaden autograf od aktora czy aktorki, znanych z potterwoych filmów. I choć początkowo wierzyłam, że po prostu jest jeszcze za wcześnie, po prostu muszę czekać, nie przestałam codziennie zaglądać do skrzynki i odchodzić od niej z zawiedzioną miną. Raz byłam smutna, raz rozżalona, a raz po prostu wściekła. Kiedy wkładamy całą swoją energię w dane przedsięwzięcie, staramy się zrobić coś jak najlepiej, a potem nic z tego nie wychodzi mamy prawo być po prostu źli. Ja z tego przywileju zaczęłam niestety korzystać coraz częściej.  Pojawiły się nawet domysły, jakoby ktoś na poczcie podkradał moje przesyłki.  

Czekałam. Codziennie liczyłam na jakiś autograf. Luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec i lipiec minął. I nic. Jakkolwiek głupio to nie zabrzmi, jestem uzależniona od dostawania kolejnych odpowiedzi, od adrenaliny która towarzyszy zaglądaniu do skrzynki, otwieraniu koperty, a w końcu przyglądaniu się najnowszemu sukcesowi. Jednakże, to niezwykle ryzykowne i niemądre, uzależniać się od czegoś, na co tak naprawdę nie mamy wpływu.  Co może pojawiać się codziennie, lub nie przychodzić do nas przez kilka miesięcy.

Na początku lipca uznałam, że dłużej nie może tak być i postanowiłam spróbować jeszcze raz. A dziś, miałam wybrać się na małą wycieczkę, a gdy wychodziłam już z bloku, okazało się, że w skrzynce coś jest.  Pobiegłam szybciutko do góry chwyciłam klucz do skrzynki, gdzie znajdowała się koperta, zaadresowana do mnie moim pismem.

Udało się! Udało mi się! Nareszcie mi się udało! Udało mi się, nie krzyknąć na całą klatkę schodową i nie pamiętając, że w środku może być nadruk, pismo z przeprosinami lub po prostu nic - odtworzyłam.  Wiele razy powtarzałam, że nie należy dzielić sukcesów na te małe i duże, ale dziś zrobię to.  Otrzymałam autograf Zoë Wanamaker, która wcieliła się w rolę profesor Hooch, mimo że nie jest to bardzo ważna postać, jest to dla mnie wielki sukces, który dodał mi skrzydeł. Mam nadzieję, że skończyła się "susza" i nadszedł czas obfitych opadów.
Zoe Wanamaker Autograf Autograph Harry Potter

Niestety autograf Pani Wanamaker troszkę się rozmazał, jednakże wciąż można odczytać dedykację i miłe życzenia, jednak to nie one są najważniejsze. W kopercie znalazłam jeszcze pismo.

Zoe Wanamaker Autograf Autograph

W związku z Waszymi licznymi prośbami, od dziś przy każdej notce dotyczącej autografów pojawiać się będzie adres, na który pisałam, o ile jest on jeszcze aktualny. Wkrótce postaram się także dodać te informacje do starych sukcesów. Mam nadzieję, że ta zmiana Wam się spodoba. :) 

Użyty adres:
Zoë Wanamaker
Conway Van Gelder Grant Ltd.
8-12 Broadwick Street
3rd Floor
London W1F 8HW
UK

39 komentarzy:

  1. Gratuluję! Nie dziwię się,że byłaś zawiedziona - dobrze, że spotkała Cię taka niespodzianka. Dalszych sukcesów! :)

    PS Zmiana naprawdę świetna i co oczywiste - bardzo przydatna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje sukcesu. Jak dlugo czekalas?

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje :)
    Tak myślę, że w sumie zaczęłam czytać Twojego bloga jakieś kilka dni temu ale bardzo mnie wciągnął i niebawem sama postaram się napisać list :)
    Gratuluję serdecznie, masz cudowne osiągnięcia!
    Mam pytanie: ile masz lat? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dziękuję.
      Mój wiek nie wydaje mi się ważną sprawą, ale jeśli bardzo Ci się nudzi możesz zgadywać :D

      Usuń
    2. Jakoś szczególnie mi się nie nudzi, no ale jestem ciekawa, nie powiem ;)
      No więc tak myślę 16?

      Usuń
    3. Blisko, 17 :)

      A mogę wiedzieć skąd takie pytanie? Jestem za duża na fascynowanie się Harrym czy pisanie listów o z prośbą autograf? :D

      Usuń
    4. Nie bądź tak źle od razu nastawiona do mojej osoby, ani to ani to :)
      Pytanie od tak, bardzo fajne posty redagujesz :)
      I prowadzisz fanpage (oprócz są ludzie i parapety... i alex smile to zacny suchar też jest twój, w ogóle masz coś jeszcze?) :)

      Usuń
    5. Nie, nie z zacnym sucharem nie mam nic wspólnego. :)
      Ale jestem także na Jaram się jak Hogwart w 1997-1998 r.
      Jest to w sumie dla mnie dość świeże i nowe, zajmuję się tym od jakiegoś miesiąca, ale pomyślałam: Dlaczego by nie spórbować? :)

      Usuń
    6. No jasne, też prowadzę fanpag'e :)
      W takim razie powodzenia w dalszych sukcesach i czekam na kolejny post :)

      Usuń
  4. Gratuluję sukcesu! Jestem pod wrażeniem, że dołączono nawet do ciebie list. Oby u ciebie zawitał deszcz odpowiedzi.
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo wow! ;) Piękny list zwrotny, gratuluję sukcesu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje! Ładny sukces :) Nawet ja ją kojarzę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! I list od asystentki gratuluje! Tylko nie do końca umiem odczytać co tam jest napisane! Widzę, że wszyscy dostali odp w tym samym czasie. Pomimo różnych adresów :) Cieszę się bardzo, że w końcu coś się pojawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Heej

    Gratuluję!
    Ta kobieta wydaję się być niesamowita ;D
    Pamiętaj, nic nie trwa wiecznie, także złe chwile ;)

    Ja tam jeszcze nic nie napisałam, ale po prostu nie miałam czasu. Jak wszystko pójdzie dobrze, to postaram się napisać do końca sierpnia ^^
    Piszę pod wpływem...

    A, i nie jesteś nienormalna... uważam Cię za miłą, inteligentną osobę ;D.

    Hm... A czy radość po czymś takim nie jest większa? No wiesz, w końcu byś się przyzwyczaiła, to by była twoja szara codzienność! Tak nie można! Więc miałaś odwyk ;)

    I mega suprise!

    No, a jak się zdarzy, że już będziesz miała autografy wszystkich ciekawych ludzi grających w tym filmie...? A tak ten moment troszkę się odwlekł.
    Co się odwlecze, to nie uciecze.
    Dobra, kończę, bo zaczynam pisać głupoty
    ~joł
    Gollum

    P.S. A!!!!!!!!!! Dostałaś list!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      Dziękuję :)
      Wydaje mi się, że radość po takiej przerwie jest zdecydowanie większa i bardziej docenia się swoje sukcesy.

      A co do momentu, w którym będę miała wszystkie interesujące mnie popisy, myślę, że jest to chyba niemożliwe. :)

      Usuń
  9. Gratuluję kolejnego sukcesu! Czasem trzeba być cierpliwym, co jest niezmiernie trudne. Życie uczy nas pokory, trzeba wyciągac wnioski. Ale zobacz ile radosci sprawila Ci ta "niespodzianka'. Ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje! Choć tak aktorka pojawiła się tylko w pierwszej części filmu to i tak sukces,że masz jej autograf.Susza,susza,no i w końcu zaczęło padać.Życzę dalszych sukcesów i pozdrawiam,
    Jagoda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję Ci serdecznie, wiem doskonale, co czujesz, wracam właśnie z dwutygodniowych wakacji nad morzem i codzinnie potrafiłam zawracać przez telefon głowę mojej babci z pytaniem: "Czy coś do mnie przyszło?" xD

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze rozumiem te emocje związane z oczekiwaniem :)
    świetny pomysł z dodawaniem tego adresu, bo czasem nie jestem pewna, który jest dobry. /K

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja pisałam do Alana, ale odesłali mi. Czy mogłabyś podać kilka adresów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielokrotnie się o tym pisało - http://www.fanmail.biz/ Tutaj są wszystkie nowości.

      Usuń
    2. Wielokrotnie wspominałam, że Pan Rickman często przebywa poza krajem i wtedy nie odpisuje na listy z agencji. Możesz próbować jeszcze raz za jakiś czas lub czekać na adres VV. :)

      Usuń
  14. Moja ulubiona adminko ulubionego fanpage'a na facebooku :D Chciałam Ci tylko jeszcze raz podziękować za wszystkie rady i za tego bloga. Właśnie kończę pisać list, mam już kopertę i wszystko jest prawie gotowe, jedyne czego mi brakuje to kupon IRC, którego nie mogę nigdzie zdobyć :/ Jeśli dostanę odpowiedź na list z przyjemnością Cię o tym poinformuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczyna się tak miło, że nie mogłam przejść obok tego komentarza obojętnie. Dziękuję serdecznie za komplementy! Kupon zazwyczaj jest na poczcie głównej w danym mieście, a jeśli go nie ma, warto zakupić go przy okazji wycieczki do większego miasta.

      Możesz zdradzić do kogo piszesz? Życzę szybkiej odpowiedzi! :)

      Usuń
    2. Jasne, piszę do Pani Shirley Henderson, jak widać wzięłam sobie do serca rady z Twojego poradnika :)
      No tak, w tej sytuacji zamierzam zrobić rundkę po pocztach w okolicy :D
      Dzięki wielkie :)

      Usuń
  15. serdeczne gratulacje :D
    mam pytanko, jak zapisujesz swoj adres na kopercie zwrotnej, tak jak w Polsce czy inaczej? jesli inaczej to moglabys podac przyklad? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz dopisać tylko "Poland" :)

      Usuń
  16. Niedawno zaczęłam czytać twojego bloga i muszę przyznać , że mi zaimponowałaś :) Naprwadę, świetnie piszesz bloga, masz wspaniałą pasję i jeszcze to zbieranie autografów.... Po prostu BOSKA!!! Mam do ciebie, wielką prośbę. Czy mogłabyś zrobić posta typu: "Pytania i odpowiedzi"?
    I jeszcze małe pytanie: Od kiedy pasjonujesz się Harrym? :)
    pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów
    ~nowa czytelniczka ;)
    PS. Przepraszam, ze się nie ujawniłam, ale nie mam konta na blogspot.com ani nic takiego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harry'ego poznałam kiedy miałam 5-6 lat i od razu mnie zaczarował. Nie wiem czy Cię to zainteresuje, ale w pewnej notce opisałam całą swoją przygodę z chłopcem, który przeżył - http://aleeexsmile.blogspot.com/2013/02/potterowe-urodziny.html

      Co do "Pytań i odpowiedzi" nie wiem czy kogokolwiek poza Tobą mogłoby to zainteresować. Ale zawsze możesz napisać do mnie na aleeex.smile@op.pl

      Mam nadzieję, że blog Ci się nie znudzi i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedz. Przeczytałam tego posta i jestem pod wielkim wrażeniem. Życzę ci wielkich sukcesów :)

      Usuń
  17. Hej, a mogłabyś jeszcze tak pokrótce napisać, co umieściłaś w tym liście? Chciałabym napisać, a nie wiem od czego zacząć, eh :) Byłabym wdzięczna, i oczywiście gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, pokrótce napisałam o tym w poradniku - http://aleeexsmile.blogspot.com/2013/02/poradnik-mae-abc-autografow.html :)

      Usuń
  18. Niesamowita jesteś! Skąd bierzesz te wszystkie adresy? :o :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie zbieranie autografów to świetna pamiątka na przyszłość ;)
    +dodałam do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaciekawiła mnie jedna rzecz, którą gdzieś wyczytałam. Czy to prawda, że kupony IRC nie są już "uznawane" w Anglii? Wprawdzie wysłałam już parę listów i czekam na odpowiedź ale jednak się trochę zmartwiłam gdy o tym przeczytałam. (bodajże na fanmail.biz)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      Od 2013r. w Anglii zaprzestano produkcji kuponów IRC, ale wciąż są akceptowane kupony z innych krajów. Jednak jest mały haczyk: dostępny aktualnie kupon traci ważność 31 grudnia br. Więcej o tym możesz przeczytać tutaj - http://aleeexsmile.blogspot.com/2013/06/dziesiec.html :)

      Usuń
    2. Ok, dziękuję za odpowiedź. :) To, że są do końca tego roku już wcześniej wyczytałam, bo uważnie śledzę Twojego bloga. :))

      Usuń