08 listopada 2013

Podarunki

Wciąż narzekamy na otaczającą nas rzeczywistość. Przeszkadza nam właściwie wszystko: od pogody, przez wartości promowane przez media, po samych ludzi: często zakłamanych, nieszczerych, nastawionych wyłącznie na własny zysk. 

Od pewnego czasu prowadzę tego bloga, a także pomagam w wysyłaniu listów początkującym kolekcjonerom, co nie ukrywam, jest bardzo czasochłonne, jednakże bardzo to lubię.  W miarę regularnie staram się odpowiadać na Wasze wiadomości. Co przyznaję, wychodzi mi z różnym skutkiem.

Osoba prowadząca blog powinna być miła, serdeczna i cierpliwa. Ja niestety taka nie jestem i denerwują mnie pytania, a nawet żądania, abym napisała za kogoś list. Irytują mnie pytania całkowicie bezmyślne, czasami odpowiadam w równie „inteligentny” sposób lub wrzucam sreen wiadomości na facebooka. Nie powinnam tego robić. Wiem, powinnam być bardziej cierpliwa i nawet na najgłupsze pytania, powielające się dziesiątki razy, odpowiadać z uśmiechem na twarzy.  Ale czasami naprawdę nie wiem, co na taką wiadomość mogłabym odpisać. Wiele razy, także w minionym tygodniu, myślałam o zawieszeniu bloga. Jednakże wciąż tu jestem - dzięki Wam. I chciałabym podziękować każdej osobie, która czyta ten post, każdemu kto tutaj zagląda i komentuje.

Blisko miesiąc temu, napisała do mnie pewna bardzo miła czytelniczka. Jej wiadomość była zupełnie wyjątkowa, pod wieloma względami. Stanęło na tym, że podarowała mi magazyn FILM z 2002 roku, na okładce którego znalazł się Daniel Radcliffe, oczywiście jako Harry Potter. Nie mogłam uwierzyć, że nie chce nic w zamian, po prostu miała drugi egzemplarz i postanowiła podarować go mi, zupełnie bezinteresownie. Kiedy tylko otrzymałam przesyłkę, pochłonęłam cały artykuł dotyczący drugiej części magicznej sagi i znalazłam błąd. O ile się nie mylę Miriam Margolyes zagrała profesor uczącą zielarstwa – Panią Sprout, a nie Jęczącą Martę. 

Magazyn  film 2002, Harry PotterEmpik Premiera  Prorok Codzienny


Dodatkowo otrzymałam także kilka ulotek i absolutnie fenomenalne wydanie Proroka codziennego. Gdy wydawano ostatnią książkę z magicznej serii w moim mieście nie było uroczystej premiery ani żadnych atrakcji związanych z tym wydarzeniem, nie miałam więc szansy  by zdobyć niepowtarzalne gadżety. Dziś owa gazeta jest właściwie nie do zdobycia, a muszę przyznać, że jest wydana w niesamowity sposób. Oczywiście, piszę o tym, przede wszystkim, aby raz jeszcze podziękować Natalii, która obdarowała mnie tymi niezwykłymi prezentami.

Jednakże w ubiegłym tygodniu spotkała mnie kolejna miła niespodzianka. Znajomy moich rodziców podarował mi autograf pewnego młodego aktora. Niestety nie wiem skąd pochodzi owy podpis, a względem jego autentyczności mam poważne obiekcje, jednakże nie ma to dla mnie większego znaczenia, ponieważ liczy się gest i fakt, że ktoś pomyślał o mnie, zadał sobie tyle trudu, aby owy autograf mi podarować.  

Wciąż nie mogę uwierzyć, że wciąż są tak bezinteresowne i pomocne osoby, o których niestety, zazwyczaj nie pamiętamy. W końcu media wolą kreować wizerunek człowieka XXI wieku jako podłego egoisty.

18 komentarzy:

  1. Znakomity post :D To wspaniałe, że inni bezinteresownie dają Ci w prezencie takie wspaniałe przedmioty. Również mnie zastanawia skąd pochodzi ten autograf przecież Daniel teraz ma inny podpis :/ Mam nadzieję, że rozwiążesz tą zagadkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała jest ta gazeta! Strasznie ci zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała jest ta gazeta! Strasznie ci zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojejku, ojejku, OJEJKU !!! Alex napisała o mnie na swoim blogu !!! Nawet nie wiesz jak mi miło :D Nie ma za co, powtórzę, że to naprawdę była dla mnie przyjemność móc powiększyć Twoją kolekcję o kilka perełek. Pragnę również dodać, że mimo że nie chciałam za to nic w zamian, Alex uparła się, że chce mi się odwdzięczyć i podesłała mi parę plakatów, artykuły i naklejki (oczywiście o tematyce potterowskiej). Cieszę się, że mogłam poznać Cię trochę bardziej osobiście, niż tylko poprzez czytanie Twojego bloga (naprawdę, bardzo fajnie się z Tobą rozmawia :D) ! Dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      Nie sądziłam, że to przeczytasz, a nawet byłam pewna, że nie zrobisz tego tak szybko! Cóż, pozostaje mi podziękować, jeszcze raz. Mam nadzieję, że to jednak nie koniec naszej, choćby mailowej, rozmowy. :)

      Usuń
    2. Przyznam, że nie mam w zwyczaju komentować, jestem raczej cichą obserwatorką i czytelniczką, co nie znaczy, że nie jestem na bieżąco ! Zaglądanie tu co piątek to mój zwyczaj :D i też mam nadzieję, że na tym się nie skończy :)

      Usuń
  5. Takie prezenty chyba cieszą najbardziej. Gratuluję ponownie. I błagam nie zawieszaj bloga - NIGDY- twój talent pisarski musi się rozwijać i moje życie straci sens ;C. No dobra może bez przesady ale będę bardzo smutna jeśli to zrobisz. Twoje pismo podnosi mnie na duchu i dzięki Tobie mam już 5 autografów od ekipy Harrego. Please ni rób tego.
    ~ fanka bloga

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak zawsze - bardzo fajny post. c:
    I tradycyjnie - zazdroszczę. c':
    Chciałam Ci też podziękować, za to że jesteś, że piszesz tego bloga i że mnie motywujesz, oraz pomagasz w spełnianiu marzeń i wysyłaniu listów. :)) DZIĘKUJĘ! ♥
    Pozdrawiam! ♥
    ~~ Paul'a

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo trafny post, czytając miałam wrażenie, że spisujesz moją mieszankę uczuć co do "cudownych" komentarzy - również spotkałyśmy się z tym problemem.
    Co do podarunków - wraca wiara w ludzi, widząc taką bezinteresowność ;)
    A Ty ani waż mi się poddawać i zawieszać bloga dziewczyno :P Świetnie Ci idzie a piątkowa lektura Twoich postów stała się dla mnie stałym punktem dnia :)
    ~Miona

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, błagam nawet nie myśl o usuwaniu tego bloga. To, co robisz jest piękne i zaprzestawaj temu! Bez Ciebie nigdy nie odkryłbym tego niesamowitego hobby :>

    ~ więzień_nieba
    P.S. Bardzo miło (choć troszeczkę krótko) się z Tobą rozmawiało na filmwebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej! wpadłam na Twojego bloga przypadkiem, jestem pod wrażeniem :) Może moje przywiązanie do HP nie jest tak ogromne, jak Twoje, lecz pasja jaka Tobą kieruje, jest imponująca! Mam pewne pytanie - podczas przeczesywania bloga, natrafiłam na inf., że jednym z Twoich wymarzonych autografów, jest podpis R. Fiennesa. Czy próbowałaś może do niego pisać? Tak się składa, że jestem ogromną fanką (żeby nie powiedzieć - psychofanką ;) tego aktora i ciekawa jestem, jak wyglądają próby zdobycia jego autografu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, jeśli chodzi o autograf Pana Finnesa, sprawa jest dość trudna, bo aktor bardzo rzadko odpisuje na korespondencję fanowską, ale jednak odpisuje, co jest dobrym znakiem. :) Ostatni autograf, który widziałam został wysłany około 2 lat temu, jednakże, warto spróbować. Ja jeszcze nie wysyłałam swojego listu, ale jest już prawie gotowy.

      Usuń
  10. Masz rację, większość ludzi to egoiści. Nie dziwię Ci się za te głupie pytania, to rzeczywiście denerwujace, a ty i tak próbujesz pomaga dalej. Jestem pod wrażeniem Twojej pasji i zaangażowania do prowadzenia bloga, zbierania autografów i wytrwałości w tym :) Pozrowienia i dalszych sukcesów! ♥
    A i jeszcze miło, że Natalia wysała Ci te rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej, ale miło ze strony tych osób, które podarowały Ci te rzeczy. I to wszystko bezinteresownie. : ) Zazdroszczę egzemplarza Proroka - wiele bym dała, aby posiadać ową gazetę. : )
    Nawet nie myśl o zawieszaniu bloga! Bardzo go polubiłam. : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, super, super! Gdy to przeczytałam, odzyskałam wiarę w ludzkość! Jak dobrze, że tacy ludzie jak ta dziewczyna istnieją :) Co do "Proroka" to mam to szczęście i mieszkam w stolicy, więc miałam szansę zgarnąć go na premierze książki. Po dziś dzień starannie złożony egzemplarz leży na mojej szafce razem z różdżką (już nie z premiery).
    A Twój blog jest jedynym blogiem, na jaki zaglądam (i to regularnie!). Jest niesamowity, dzięki niemu mogę oderwać się od swojej szarej rzeczywistości i nacieszyć się, że takie coś, jak zdobycie autografów uwielbianych osób naprawdę jest możliwe, nie tylko na filmach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeczytałam całego Twojego bloga w ciągu kilku godzin i jestem zachwycona Twoim podejściem do pisania listów :) Zainspirowałaś mnie do napisania pierwszego listu i jeśli nie zabraknie mi determinacji napiszę do kogoś. Oj tak muszę spróbować :) Podziwiam Cię za determinację i wytrwanie w tym co robisz. Chciałabym tyle osiągnąć :* Pozdrawiam i życzę weny :) Może kiedyś uda mi się z tobą porozumieć w jakiś sposób <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, serdecznie dziękuję za miłe słowa i trzymam kciuki za Twoje listy. :)
      Jeśli miałabyś jakieś pytania, pisz śmiało np. na mail. :)

      Usuń
  14. Świetny blog! :)
    Kiedy pierwszy raz natknąłem się na tą stronę podszedłem do tego sceptycznie w stylu "Co może być ciekawe w chwaleniu się kolejnymi autografami?", jednak w miarę jak czytałem kolejne wpisy moja ocena zmieniła się o 180 stopni. Nie dość że poświęcasz wiele czasu aby odpowiednio przygotować list, to na dodatek nie przejmujesz się porażkami i próbujesz po raz kolejny:)
    Czytanie o twoich sukcesach, otrzymanych autograf sprawia mi ogromną przyjemność. Obyś nadal miała czas i chęci do prowadzenia tego bloga bo robisz kawał dobrej roboty :)!




    OdpowiedzUsuń