11 maja 2014

Wizja Europy


Może i jestem sezonowcem, ale trudno być fanem konkursu muzycznego, a jeszcze trudniej, kiedy w konkursie tym, nasza reprezentacja nie bierze udziału.  Chociaż pozornie ten blog nie ma wiele wspólnego z taką tematyką, to w nagłówku bloga wciąż widnieje napis „Muzyka”, dlatego postanowiłam napisać parę słów, przedstawić Wam ciekawe fakty i moją opinię. 


W Polsce od dawna Eurowizja nie wzbudzała tak dużego zainteresowania, ja również dołączyłam do grona osób, które śledziło poczynania naszych reprezentantów.

Nasza przygoda z Konkursem Piosenki Eurowizji rozpoczęła się w 1975 roku, kiedy to zgłosiliśmy chęć udziału, reprezentować miała nas Anna Jantar. Nie zostaliśmy jednak dopuszczeni do udziału w konkursie. 

Pierwszy raz na Eurowizji pojawiliśmy się dokładnie 20 lat temu, reprezentowała nas Edyta Górniak, która zajęła drugie – najwyższe – miejsce w historii naszych występów.  Jurorzy, którzy jako jedyni wyłaniali zwycięzców przyznali Pani Edycie 166 punktów. I choć nie mogę pamiętać owego występu i emocji towarzyszących naszemu, niewątpliwie zwycięstwu, bo wtedy nie było mnie jeszcze na świecie, to wciąż o tym występie jest głośno, a piosenka „To nie ja” wciąż pojawia się na różnych polskich festiwalach. Podczas samych prób do występu wokalistka zaśpiewała fragment piosenki w języku angielskim, co było wtedy niedozwolone, nieudolnie próbowano nas zdyskwalifikować. Niewątpliwie był to wielki sukces, a zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Pojawiają się jednak głosy, że zorganizowanie finału konkursu w Polsce w tym czasie byłoby niemożliwe, dlatego  nie mogliśmy zająć pierwszego miejsca. 



Kolejne występy nie przyniosły Polsce wysokich miejsc w Konkursie Eurowizji. Reprezentowali nas między innymi: Justyna Steczkowska, Kasia Kowalska, Anna Maria Jopek, Andrzej Piaseczny, który jako pierwszy z polskich reprezentantów zaśpiewał po angielsku i  został okrzyknięty najgorzej ubranym uczestnikiem. Dwa razy nie mogliśmy wystąpić w konkursie. W 2003 roku pierwszy raz zorganizowano krajowe eliminacje do konkursu – wygrała je grupa „Ich Troje” , która śpiewała  piosenkę „Keine Grenzen – Żadnych granic” i zajęła 7  miejsce – drugie najwyższe w historii naszych występów. Od tego roku nie było już żadnych sukcesów w konkursie. W 2010 roku na Eurowizję pojechała Magdalena Tul, która była uważana za jedną z faworytek, zajęła jednak ostanie – 16 miejsce w półfinale.

Na dwa lata zrezygnowaliśmy z uczestnictwa w konkursie.  5 grudnia 2013 roku ogłoszono, że weźmiemy udział w 59. Konkurs Piosenki Eurowizji. Zaniechano wyboru reprezentantów przez widzów,  wyboru dokonała specjalna komisja.  I tutaj kończy się rzetelna i obiektywna część tego wpisu, przechodzimy do akapitów  ociekających subiektywizmem - pełnych przemyśleń, opinii, odczuć, emocji, wrażeń. 

Kiedy pierwszy raz usłyszałam piosenkę „My Słowianie” zdecydowanie nie byłam jej fanką, mimo to piosenka utknęła w mojej głowie i cały dzień zmuszona byłam do pośpiewywania kolejnych wersów piosenki. Jedno jest pewne: piosenka ma chwytliwą melodię, wokal Cleo jest niepowtarzalny i zapada w pamięć, tak samo jest z całą piosenką, od której trudno się uwolnić. Ponad czterdzieści milionów odsłon teledysku również o tym świadczą. Teledysk jest zresztą bardzo ważną częścią tej piosenki i choć nie jestem żadnym ekspertem to sądzę, że bez takiego teledysku ta piosenka nie osiągnęłaby takiego sukcesu. Już wtedy wywołał liczne kontrowersje i wspomniało o nim nawet BBC. Piosenka wzbudzała zainteresowanie za granicą, wypuszczono więc angielską wersję kawałka, pojawiły się plotki, że Donatan i Cleo pojadą na Eurowizję. Szybko zdementowano jednak te wiadomości. 

Osobiście uważałam, że jest to bardzo dobry wybór. Nie jest to piosenka bardzo wysokich lotów,  w końcu, jak przyznał sam Donatan, powstała dla żartu i miała  być parodią jego wcześniejszego utworu.  Jest jednak wyrazista i wpada w ucho, można powiedzieć, że jest odrobinę kiczowata, ale to do eurowizyjnych klimatów jak najbardziej pasuje. Zdecydowano, że Cleo zaśpiewa polsko-angielską wersją utworu.   Tym samym byliśmy jednym z dwóch państw, które zdecydowało się śpiewać w ojczystym języku.  Wybrano język polski, bo piosenka traktuje przecież o naszej kulturze, o tym że warto być dumnym i chwalić się swoimi słowiańskimi korzeniami. Zwrotka i refren w języku angielskim została wykonana po angielsku, aby to przesłanie mogli odczytać głosujący – osoby zza granicy. Zasady Eurowizji są ściśle określone, dlatego piosenka musiała zostać skrócona do równych trzech minut, a na scenie mogło pojawić się tylko 6 osób. Przeniesienie klimatu teledysku na scenę z takimi warunkami okazało się trudne, jednak nie niemożliwe. 


Przejdźmy jednak do konkretów: w czwartek – 8 maja odbył się drugi półfinał Eurowizji, w którym udział brali nasi reprezentanci. Oglądalność widowiska w Polsce wyniosła średnio  3,28 miliona, co jest bardzo dobrym wynikiem i choć jeszcze nie podano oglądalności wczorajszego finału, możemy spodziewać się jeszcze większej liczby.  Muszę przyznać, że gdy Cleo wraz z dziewczynami pojawiły się na scenie, wreszcie zrobiło się kolorowo – wyróżnialiśmy się na tle „ckliwych” ballad. Wokalnie również było bardzo fajnie. Chórzystki z Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” spisały się doskonale i udało się powtórzyć charakterystyczną linię wokalu ze studyjnej wersji piosenki. Nie mogłam uwierzyć, że naprawdę brzmi to tak dobrze. Cała scenografia, świetnie wykorzystane ekrany służące jako tło i podłoga, robiły duże wrażenie. Gromkie brawa na sali dopełniły tylko całości. Ku zaskoczeniu wielu osób udało nam się przejść do finału, co jest niewątpliwym sukcesem. W konkursie głosy widzów i noty jurorów liczone są po połowie. Notami widzów zajęliśmy pierwsze miejsce w Irlandii i Wielkiej Brytanii, otrzymaliśmy jednak mało punktów od jurorów, którzy ocenili nasz występ jako najgorszy. 

Wielka Brytania otwarcie skrytykowała, a właściwie zmiażdżyła nasz występ, oceniając go jako seksistowski.  Sugestywne ubijanie masła czy ręczne pranie nie spodobało się jurorom. Jedno z zachodnich mediów tak wypowiedziało się o naszym występie: 

„Minęły zaledwie dwie minuty, a już mieliśmy trochę vintage porno i tancerki w wyciętych topach, które w prowokacyjny sposób rozpryskiwały wodę. Prawdopodobnie to takie zuchwałe starania o względy 14-letnich chłopców, którzy oglądają Eurowizję.

Tych ruchów chyba nauczyły się w jednym z warszawskich klubów ze striptizem. Cóż jednak, skoro seks się sprzedaje, a Cleo i jej frywolne dziewczyny są w finale. Teraz zgadnijcie, dla jakiego kraju one walczą? Nie, nie dla Porno. Dla Polski.”

No tak, przecież kobiety w bluzkach z dekoltem to coś odrażającego, natomiast mężczyzna przebrany za kobietę z nieogoloną, a wręcz domalowaną brodą,  jest czymś zupełnie normalnym. Chciałabym zaznaczyć, że nie jestem uprzedzona transseksualistów, jeżeli jesteś mężczyzną, a czujesz się kobietą – to operacja i „przemiana” jest jak najbardziej wskazana, ale skoro chcesz być kobietą, to po broda? Jedynie po to, aby szokować.  Choć Conchita Wurst bardzo dobrze śpiewa, bez sensacji jaką wywołał jej zarost, wykonywana przez nią piosenka nie zdobyłaby uznania widzów. Podobne utwory były prezentowane w tej edycji konkursu, jednak nie zdobyły popularności i uznania widzów.  To, że reprezentant/ka(?) Austrii wygra, było do przewidzenia. Okazuje się jednak, że wybrali ją głównie jurorzy. Widzowie byli zdecydowanie bardziej sceptyczni.  

W finale zajęliśmy 14 miejsce  - trzecie najwyższe w historii – co oceniane jest jako dobry powrót na Eurowizję. Gdyby jednak brać pod uwagę głosy jurorów, bylibyśmy na jednym z ostatnich miejsc. Estonia, Belgia i Irlandia uznały (głosami jurorów) nasz występ za najgorszy. Wielka Brytania i Holandia przyznały nam przedostatnie miejsce.  24. i 23. Miejsce przewidzieli dla nas jurorzy z Rosji, Rumuni, Portulagli,  Łotwy, Islandii i San Marino. Na najwyższym miejscu znaleźliśmy się w Macedonii, jurorzy uznali, że zasługujemy na drugie miejsce i w Niemczech  - czwarta lokata. 
 
Zupełnie inaczej wyglądają głosy widzów, którym zdecydowanie się spodobaliśmy. Gdyby liczono wyłącznie opinie telewidzów sklasyfikowaliśmy  się w pierwszej piątce. Fakt, że z Wielkiej Brytanii i Irlandii, gdzie znajduje się tak duża Polonia był zaskakujący.  Głosami widzów zajęliśmy jednak pierwsze miejsce w obu tych krajach, podobnie było w Ukrainie i Norwegii. Drugie miejsce zajęliśmy w Holandii i Islandii, a trzecie w Niemczech, Szwecji, Francji, Macedonii  i we Włoszech. Poniżej prezentuję Wam tabelkę sporządzoną na podstawie wyników głosowania z poszczególnych państw. 

Eurowizja 2014 - Donatan i Cleo - "My Słowianie" - fakty, opinie i przemyślenia.
Źródło:http://www.eurovision.tv/page/timeline
Polacy narzekali na kobietę z brodą, ale jednak głosowali: tak wygląda rozkład głosów z Polski:

Eurowizja 2014 - Donatan i Cleo - "My Słowianie" - fakty, opinie i przemyślenia.
Źródło:http://www.eurovision.tv/page/timeline
Oczywiście wygrała pani z brodą.  W końcu słowiańskie dziewczyny są czymś odpychającym, a kobieta z zarostem jest zupełnie normalna. Jeśli taka jest wizja Europy to dziękuję, wysiadam.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Oglądaliście konkurs?

34 komentarze:

  1. Cóż, nic dodać, nic ująć! Zgadzam się z Tobą prawie w 100%! Nie za bardzo przepadam za piosenką "My słowianie", ale mimo wszystko to samo powiedziałam po tym konkursie --> "No tak, przecież kobiety w bluzkach z dekoltem to coś odrażającego, natomiast mężczyzna przebrany za kobietę z nieogoloną, a wręcz domalowaną brodą, jest czymś zupełnie normalnym."
    Pierwszy raz oglądałam Eurowizję tak dokładnie i od razu tak mocno poruszyła moje nerwy :D Na ten temat dyskutowałam już chyba z każdym z kim rozmawiałam od wczoraj. Dla mnie występ reprezentacji Austrii nie był zachwycający, a gdyby nie kontrowersyjny wygląd to myśle, że szanse jej/jego na wygraną byłyby znikome. I myślę to samo co Ty "Chciałabym zaznaczyć, że nie jestem uprzedzona transseksualistów, jeżeli jesteś mężczyzną, a czujesz się kobietą – to operacja i „przemiana” jest jak najbardziej wskazana". Dokładnie! Tylko po cholere ta broda? Żeby zrobić wokół siebie mnóstwo szumu i aby inne kraje mogły pokazac jakie to są tolerancyjne itd.. Cóz, już naprawdę nie chce mi się dyskutować na ten temat, bo przecież nic nie zmienię, a zdania są różne. Ale wiedz, że podzielam Twoje zdanie i musiałam się jeszcze wypowiedzieć pod Twoim postem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że nie zostałam "wygwizdana" za moje poglądy, że ktoś je podziela. I bardzo cieszę się także, że przeczytałaś moje wypociny i to tak dokładnie!

      Cała sprawa tak mnie zbulwersowała, że nie mogłam się powstrzymać i musiałam o tym napisać!

      Usuń
    2. Anonimowy12 maja, 2014

      Brawa dla Ciebie dziewczyno! Podzielam Twoje zdanie w 100%. To dobrze, że nie boimy się mówić o tym w otwarty sposób. Brawa i pozdrawiam -M. :)

      Usuń
  2. Z niemiłą chęcią muszę się powstrzymać od kilku potrzebnych słów :D
    Uważam, że Cleo i Donatan byli najlepsi, a to dziwactwo (do teraz nie wiem czy to facet czy kobieta) to powinno w cyrku występować, a nie na Eurowizji XD
    Najwidoczniej jury fascynuje się takimi rozrywkami zapominając, że chodzi tu o piosenkę, a nie o wygląd.
    A ten komentarz odnoszący się do naszego występu?! Kretyni i tyle.
    A nasze polki i tak są najpiękniejsze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawność polityczna niedługo sprawi, że w ogóle przestaniemy się odzywać...

      Usuń
    2. Bałagan w kraju, bałagan poza krajem...

      Usuń
  3. Dokładnie tak samo uważam! Brawo za zdrowe podejście! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie tak samo uważam! Brawo za zdrowe podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy11 maja, 2014

    Osobiście uważam, że Austria powinna wygrać, bo występ Conchity był najlepszy, ale masz rację z tym, że przegięciem jest krytykowanie normalnej urody kobiecej. Skoro tak im to przeszkadza, to może niech wszystkie kobiety występują w sutannach :/ A krytykowali nas głównie Niemcy - wiadomo, ładnej Niemki nie znajdziemy ;)
    Ponadto uważam, że każdy kraj, który wystawia swoją reprezentację w Eurowizji, powinien mieć piosenkę w swoim ojczystym języku, a nie tak jak teraz się dzieje - 99% po angielsku, a w swoim języku zaśpiewali tylko reprezentanci Francji i Czarnogóry plus Polska, choć tylko w połowie. A przecież Edyta Górniak zaśpiewała w całości po polsku i zajęła drugie miejsce!
    Co do głosów- jak się dowiedziałam, że negatywne oceny sędziów praktycznie anulują głosy widzów, to myślałam, że mnie coś trafi. To niepoważne podejście do ludzi, którzy wydają pieniądze na sms-y mające wesprzeć ich ulubieńców, podczas gdy te głosy są "wyrzucane na śmietnik".
    Temat Conchity. Jestem bardzo tolerancyjna i jeśli ona chce tak wyglądać, to nie moja sprawa, żeby się wtrącać. Ale muszę przyznać, że bez brody wyglądałaby dużo lepiej i nie czepiano by się jej tak bardzo. No ale jak już mówiłam, nie będę wtrącać się do czyjegoś życia.
    AJR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam nic przeciwko temu, że akurat ona wygrała bo skoro tyle osób na nią głosowało to musi coś w sobie mieć. Nie podoba mi się tylko krytykowanie nas za pokazywanie kobiecych walorów, a wychwalanie tak dziwnego wizerunku.

      Choć muszę przyznać, ze sama w pewnych momentach byłam zniesmaczono widząc to co dzieje się na scenę podczas naszego występu.. Co do języka to 20 lat temu głosowali tylko jury, były to jednak inne czasy.

      Co do jury, które dziś ma 50% głosów przy ustalaniu werdyktów troszkę się zdziwiłam. W ogóle nie liczy się wola widzów, którzy wydają naprawdę duże pieniądze, aby poprzeć swoich ulubieńców.

      Usuń
  6. Anonimowy11 maja, 2014

    No cóż podzielam Twoje zdanie. Nie wiem czy powinnam się śmiać, czy płakać. Bo przecież pokazanie dekoldu to cos niedopuszczalnego!!!Pan z Austrii dekoldu nie pokazał - więc jego występ nie propaguje niewłaściwych przekazów. Europa przecież jest tak tolerancyjna, że występ dziewczyn z dużym dekoldem jest odrażający, ale chłop przebrany za babe w brodzie jest calkiem ok, a taka tolerancja powinna budzić w nas dumę. Skoro to ma być postęp cywilizacji to ja chyba podziękuje. Już nie chce się wypowiadać na temat zmian płci, bo zbyt dużo bym musiała napisać.. W każdym bądź razie uważam, że było znacznie więcej lepszych wykonawców od zwycięzcy, przykładowo Holandia, no ale cóż Show nie zrobili, wygral mężczyzna, w ciele kobiety z brodą. Nie oszukujmy się, że wygranę zawdzięcza talentowi muzycznemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy11 maja, 2014

      Co do wypowiedzi Alex się z tobą zgadzam w 95% Jednak chciałabym zaznaczyć że to (pano-pani) samo nie wie kim jest. Tak na prawdę urodził się jako osobnik płci męskiej, prawdopodobnie dopuścił się kastracji jednak nie do końca, więc nie jest on transwestytą tylko facetem, który zachowuje się jak baba (widzieliście jak się przejmował jak wygrał?) tipsiki i te sprawy... przecież on dba bardziej o siebie niż niejedna kobieta... Mówi o sobie, że jest neutralny seksualnie i tu budzi się pytanie czy tak się wogóle da? Przepraszam bardzo ale czy TO jest normalne ?Ja na prawde jestem osobą tolerancyjną, niech sobie ktoś będzie homoseksualny, transwestytą ale w tym miejstu chyba postawiłam granice. W jakiej my żyjemy Europie? Zastanówmy się ile osób takich nieokreślonych jest. Aż po prostu brakuje słów...
      Co do naszuch reprezentantek nie jestem zadowolona. Pewnie dużo osób powie co to takiego pokozać biust? Moim zdaniem to była troszkę lekka przesada. W pewnym momęcie ich występu poczułam się jakby tam dom publiczny wszedł na scenę, co oczywiście nie tyczy się samej Cleo. Bardzo mi się nie podobał ten występ. Czytałam, że internauci za granicą określili go "reklamą bardzo dobrych polskich prostytutek"... Troszkę żenada ale co poradzić. na pewno nie było to aż tak niesmaczne jak osoba Kiełbasy...
      AI

      Usuń
    2. AL:
      Reprezentant Austrii z biologicznego punktu widzenia do stu procentowy mężczyzna, który sam podkreśla, że nie chce zostać kobietą, sam uważa, że jest neutralny seksualnie. Co doskonale pokazuje, że robi to tylko po to, aby wzbudzić sensację, z powodzeniem jak widać.

      Usuń
    3. Jeszcze odnośnie występu, w niektórych momentach, również czułam się zażenowana,ale takie, a nawet gorsze rzeczy są codziennością w "show biznesie"'

      Przykładowo: Lady Gaga rozbierająca się na scenie, Rihanna non-stop pozująca nago czy Miley Cyrus...

      Usuń
  7. Moim zdaniem, wygląd pani/pana Wurst nie powinnien liczyć się w konkursie piosenki(!). Osobiście nic do jej brody nie mam, skoro dobrze się z nią czuję to niech ją ma. Ale jej występ nie zachwycał, a przecież to chyba najważniejsze, nieprawdaż? Jurorzy zbytnio przejęli się poprawnością polityczną, a przecież powinni muzyką. Jeżeli Cleo powiedziałaby, że jest lesbijką, to czy
    wygrałaby? Oczywiście, Polacy teraz będą się wściekać i obrażać reprezentantkę Austrii, a to chyba jurorzy nie zrozumieli na jakim konkursie są i co sie liczy. I szczerze, nasz występ z praczkami na scenie też nie zachwycał. Też chcielismy postawić na wygląd, a nie piosenkę. Świetnie zaprezentowała się grupa z Malty. Postawili na muzykę, a nie na szokowanie czy wyuzdane biusty. A zresztą czy to teraz ważne? I po co się tak męczę i tak nikt nie przeczyta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dokładnie takim samym nastawieniem piszę każdego posta! :D Ale jak widzisz, ktoś jednak przeczytał. :)

      Wygląd nie powinien się liczyć... Brzmi to bardzo ładnie, ale odrobinę utopijnie. W każdej dziedzinie życia spotykamy się z ocenianiem po wyglądzie, ładni mają w życiu łatwiej, a my bardziej lubimy oglądać ładne aktorki i piosenkarki. Nie inaczej jest w tym konkursie i wygląd, cała oprawa show, to więcej niż połowa sukcesu. W przypadku reprezentanta Austrii piosenka miała stosunkowo małe znaczenie. Nasz występ też zresztą był oparty na wrażeniach wzrokowych odbiorcy. Tak samo dzieje się na wielkich trasach koncertowych gdzie wokalistki wciąż starają się zaskoczyć, zamiast potężnym głosem: kostiumami, scenografią czy dziwnymi atrakcjami.

      Dobrym przykładem jest także nasza Ewa Farna, która podbiła serca publiczności swoim potężnym głosem, ale dziś uwaga skoncentrowana jest przede wszystkim na jej tuszy i źle dobranych strojach...

      Usuń
  8. Popieram twoje zdanie w 100%! Też nie jestem wielką fanką "My słowianie", ale to prawda, że melodia wpada w ucho. Oglądałam półfinały Eurowizji i występ każdego wykonawcy. Powiem, że Cleo mogłaby zaśpiewać całą piosenkę po polsku, a nie mieszać ją z angielskim. Niech się wyróżni, bo w końcu ile osób śpiewa w swoim ojczystym języku?! Wiem, że chciała pokazać przekaz piosenki też krają anglojęzycznym, ale na miłość boską, jak można zmieniać język piosenki tak bardzo wpadającej w ucho? Moim zdaniem, właśnie tym zaprzepaściła sobie szansę na wysokie miejsce.
    Jeśli facet chce być babą, to niech będzie, ale broda? Chyba mała przesada. Fakt, ładnie zaśpiewał/a, ale bądźmy szczerzy. Wygrał/a tylko dla tego, że miał/a brodę, a sędzią się to spodobało.
    Prawdę mówiąc, to Europa schodzi na psy. Nie tylko Polska, jak kiedyś myślałam, ale wszystkie kraje. DOSŁOWNIE! Pokazanie dekoltu, to zło, ale kobieta z brodą to normalka, prawda? Dla mnie i tak Polska była najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie zaprzepaściliśmy swoje szanse pokazując właśnie słowiańskie dziewczyny z dekoltem, już u nas w kraju wywołało to kontrowersje... Ale, żeby dyskryminować kobiety ze względu na ich atuty i promować faceta przebranego za kobietę, który prowokacyjnie nie goli swojej brody?

      W każdym razie nasze 14. miejsce to i tak wielki sukces i przed wyjazdem na Eurowizję chyba nikt nie spodziewał się, że przejdziemy do finału. :D

      Usuń
    2. Prawda, dziewczyny miały strasznie duży dekolt i za to właściwie nie lubię teledysku, bo nawet moja mama powiedziała, że za dużo jest w nim piersi. Ostatnio pisałam na czacie ze znajomym o Eurowizji, a on do mnie "Ale wygrał on/ona/ono. Co to właściwie było?!" Hehe

      Też się dziwiłam, że w końcu w czymś doszliśmy do finału. Grunt, że 14, a nie ostatnie :D

      Usuń
  9. Ja uwielbiam piosenkę "My słowianie"- melodyjna, dobrze zaśpiewana,ale oczywiście jest to piosenka rozrywkowa,więc nie każdemu może się spodobać. Jestem bardzo tolerancyjna i moim zdaniem ktoś może zmienić płeć,ale skoro czuje się kobietą to dlaczego nie goli brody? Tak jak powiedziałaś dla rozgłosu, kontrowersji. Bo ostatnim czasem w Eurowizji same takie piosenki wygrywają.
    Mi osobiście najbardziej podobała się Holandia z piosenką "Calm after the strom"- naprawdę piękna zaśpiewane z mądrym tekstem. Cieszę się,że zajęła aż 2 miejsce,ponieważ jak powiedział polski komentator "jest bardzo nieeurowizyjna". :) Mimo wszystko do samego końca miałam nadzieję,iż okaże się,że pokona kobietę z brodą. Aż do momentu,w którym już po prostu nie dali rady. Choć mocno kibicowałam Cleo to na nich stawiałam największe szanse <3
    Spodobało mi się to,że Cleo zaśpiewała połowę piosenki po angielsku,bo dzięki temu więcej osób za granicą ją zrozumieli. Poza tym mimo iż nie potrafi mówić w tym języku (na konferencji miała tłumacza) to starała się mieć dobry akcent. I mimo tego,że "My słowianie" najlepiej brzmią po polsku to po angielsku też mi się spodobało.
    Jeden jest z tej sytuacji morał: Liczy się kontrowersja,więc za rok dajmy do Eurowizji Michała
    Szpaka :')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi podobał się występ Armenii, ale muszę przyznać, że nie oglądałam dokładnie wszystkich występów.

      Co do kobiety z brodą raz jeszcze podkreślę, że nie mam nic przeciwko transseksualistom. Ale ten pan robi to wyłącznie po to, aby wzbudzić kontrowersje. Sam zresztą w wywiadzie przyznał, że nie zamierza zmieniać płci. Dlaczego więc promuje się w ten sposób?

      Wydaje mi się, że Cleo umie mówić w języku angielskim, na konferencji poprosiła o tłumaczenie ze względu na Donatana. Jeśli obejrzysz nagranie dokładnie zauważysz, że jeśli odpowiada na pytanie czy tylko się przysłuchuje rozumie to o czym się mówi, do Donatana natomiast Artur Orzech, o ile się nie mylę, szepcze na ucho tłumacząc wszystko na polski.

      Wiem, że to żart, ale.. Osobiście wydaje mi się, że Michał byłby za rok czymś wtórnym. Jeszcze oskarżyliby nas o plagiat! :D Niczym wróżka, nie znająca się zbytnio na temacie, o którym mówię, sądzę, że za rok wygra jakaś ładna, zwyczajna klubowa piosenka albo ballada śpiewana w duecie.

      Usuń
    2. Tak, to oczywiście był żart,ale kto wie,czy by nie wygrał,jeśli zaśpiewałby jakąś popularną w przyszłym roku piosenkę. W tym roku były popularne ballady na Eurowizji,więc wątpie,żeby za rok tak było. Teraz za pewne dla odmiany 1. miejsce zdobędzie szybka, rozrywkowa piosenka :P

      Skoro mówisz,że Cleo umie mówić po angielsku to sprawdzę to jeszcze raz ;> Możliwe,że masz racje,ponieważ na prawdę dobrze zaśpiewała. Ostatnio się dowiedziałam,że ma wyjść teledysk do całej piosenki "My słowianie" po angielsku :D

      Usuń
    3. Ballady na Eurowizji były zawsze i to chyba się nie zmieni, a co do "My Słowianie" po angielsku to.. https://www.youtube.com/watch?v=syMhJMmGEIc :D

      Usuń
  10. Anonimowy12 maja, 2014

    Zgadzam się z tobą w 100 baa 300 procentach. Oczywiście po raz drugi wygrywa osoba zmieniająca płeć by zostać celebrytą - piosenkarką - aktorką - modelką. Ja pomimo tych wszystkich akcji dla transwestytów niestety nie przekonałam się do tego. A to, że w piosence My Słowianie zostało pokazane trochę sexapilu to nic przy kobiecie z brodą. Jeśli zdecydowała się na operację to nich zgoli zarost. Co chciała przez to pokazać? Bo ja już kompletnie tego nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osoby, które nie mają problemu z gejami, lesbijkami czy transseksualistami po takich 'akcjach" dalej ich mieć nie będą. Ale osoby, które są sceptyczne, po takim występie chyba się nie przekonają.

      Usuń
    2. Anonimowy20 maja, 2014

      Dokładnie. Taki występ do niczego nie przekona. Bo jak?

      Usuń
  11. Jak najbardziej się z tobą zgadzam. Jak oglądałam ogłaszanie wyników to miałam ochotę im wszystkim wpieprzyć za przeproszeniem. Czytałam tyle komentarzy na internecie, ludzie z różnych krajów pisali, że ten facet nie powinien w ogóle brać udziału, że to zwykła prowokacja... chwalili za to polską piosenkę, więc miałam nadzieję, że zajmiemy dość wysokie miejsce, a wygra Finlandia albo jakiś inny kraj z całkiem fajną piosenką. Wszyscy jednak chcieli pokazać jacy to oni tolerancyjni i chyba zapomnieli, że w tym konkursie chodzi o piosenkę. Ja nawet tej piosenki do końca nie wysłuchałam, nic specjalnego, a My Słowianie chociaż wpada w ucho. Rok temu zwycięska piosenka też nie powalała. Za to Euphoria z 2012 roku jest niesamowita i aż wywołuje ciarki. Dochodzę do wniosku, że ten konkurs schodzi na psy, a Europejczycy (z wyjątkiem Szwedów i Anglików) nie potrafią tworzyć dobrej muzyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy20 maja, 2014

      Całkowicie się zgadzam i też tak miałam. Za każdym razem kiedy Conchita dostawała wyższą punktację, darłam się na pół domu "Nie!!!" XD

      Usuń
  12. Anonimowy13 maja, 2014

    A mnie o wiele bardziej zniesmaczyło wywalanie piersi i ubijanie masła do kamery, niż kobieta z brodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubijanie masła: rozumiem. Ale pokazywanie biustu jest raczej w telewizji i na scenie czymś na porządku dziennym zwłaszcza wśród artystów komercyjnych...

      Katy Perry na przykład:
      http://img.thesun.co.uk/aidemitlum/archive/00941/Katy_Perry_941224a.jpg
      http://images.wjla.com/entertainment/0824-katyperry%281%29_606.jpg
      http://resources0.news.com.au/images/2010/06/18/1225881/571472-katy-perry.gif

      Każdy ma prawo mieć swoje zdanie, ale jednak sam biust jako taki czymś kontrowersyjnym chyba nie jest.

      Usuń
  13. Anonimowy14 maja, 2014

    piersi piersiami, ale Cleo głos ma nieprzyjemny... taki żabowaty. A w konkursie chodzi przede wszystkim o piosenkę. No ale - o gustach się nie dyskutuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy20 maja, 2014

      Szkoda tylko, że gdyby Conchita nie miała brody, tak naprawdę nikt nie zwróciłby uwagi na jej głos. Nie mówię, że Cleo śpiewała wybitnie ;)

      Usuń
    2. Anonimowy22 maja, 2014

      może i masz rację :)

      Usuń
  14. Przez długi czas wzbraniałem się przed moją opinią na ten temat, uważając, że piosenka Cleo jest na dość niskim poziomie. Jednak po zwycięstwie Conchity jakoś inaczej na ten temat spojrzałem. Mój kolega to świetnie podsumował: "Życzę takiej żony tym, którzy głosowali na Conchitę, a nam takiej jak Cleo". W każdym razie, pierwszy raz w życiu oglądałem Eurowizję. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń